Najnowsze wpisy

Naturalne sposoby na alergie na pyłki

Naturalne sposoby na alergie na pyłki

Odkąd pamiętam wiosna i lato upływało mi pod postacią cieknącego nosa, kichania, swędzenia spojówek oczu i wysypek skórnych. Alergia na pyłki, bo o niej mowa, spędzała mi sen z powiek. Leki odczulające, krople do oczy, „przeczekanie” pory pylenia w domu, gdy inne dzieci korzystały z […]

Chrupiąca czekoladowa granola (bez glutenu)

Chrupiąca czekoladowa granola (bez glutenu)

Granola z komosy ryżowej i to jeszcze z surowego ziarna? Pomyślicie – oszalała! Ale, wierzcie mi na słowo, a jeszcze lepiej zróbie ją w domu, bo smakuje wybornie 🙂 Dzięki temu ziarno zachowuje swoje wartości odżywcze, a przygotowanie zajmuje chwilkę!   Dlaczego komosa ryżowa?   […]

Oczyszczająca młoda kapusta z fasolką mung

Oczyszczająca młoda kapusta z fasolką mung

Dlaczego właśnie połączenie kapusty z fasolą?

Po to podwójna moc oczyszczania oraz odtrucia organizmu (zwłaszcza wątroby!)

To również połączenie rodzimnego smaku majowej młodej kapusty, która smakuje wtedy najlepiej z jednym z najlepiej oczyszczającym gatunkiem fasoli (według medycyny wschodniej).

Kapusta znana ze swoich właściwości łagodzących stany zapalne przewodu pokarmowego, delikatnie odtruwa i oczyszcza. Szczególnie korzystnie działa na żołądek oraz jelito cienkie i grube.

Może stanowić naturalne remedium w przypadku nadżerek i wrzodów żołądka (świeży sok i odwary z liści), a w przypadku zaparać niezastąpiona jest w wersji kiszonej (poprawia perystaltykę jelit oraz odbudowuję florę bakteryjną – zawiera bogactwo bakterii probiotycznych).

 

Z kolei fasolka mung świetnie odtruwa, oczyszcza krew oraz dostarcza spore ilości łatwo strawnego białka roślinnego.

Nie wiem, czy wiecie, ale od setek lat używana jest do przeprowadzania detoksów w szpitalach ajurwedyjskich.

Detoks polega m.in. na spożywaniu w ciągu dnia 1-2 porcji oczyszczającego Kitchari (gotowana fasolka mung dal z ryżem – najczęściej Basmati).

Przepis na Mung Dal możecie również znaleźć na moim blogu (KLIK).

 

Oczyszczająca młoda kapusta z fasolką mung
Wydruk przepisu
Porcje
2-3 osoby
Porcje
2-3 osoby
Oczyszczająca młoda kapusta z fasolką mung
Wydruk przepisu
Porcje
2-3 osoby
Porcje
2-3 osoby
Składniki
  • 1 główka młodej kapusty
  • 1 młoda cebula (lub pęczek dymki)
  • 1/2 szklanki fasolki mung (lub w wersji bez łupinek – mung dal)*
  • 1 łyżka masła sklarowanego
  • solidna garść posiekanego koperku
  • kawałek skórki z prawdziwego razowca**
  • liść laurowy, ziele angielskie, pieprz w ziarenkach, sól himalajska
Porcje:
Sposób przygotowania
  1. W wysokim garnku zagotowujemy 1 litr wody. Do wrzątku dodajemy namoczoną fasolkę: wersja zielona lub tylko dokładnie przepłukaną (wersja bez łupinek – mung dal).
  2. Dodajemy przyprawy i doprowadzamy do wrzenia.
  3. Następnie dodajemy poszatkowaną młodą kapustę oraz cebulę i skórkę z razowego chleba.
  4. Przykrywamy pokrywką i gotujemy na małym ogniu do momentu, aż fasolką i kapusta będą miękkie.
  5. Pod koniec gotowanie dodajemy porządną łyżkę masła sklarowanego.
  6. Całość mieszamy i na koniec (bez gotowania) dodajemy świeżo posiekany koperek.
Inne informacje

*do dania możecie dodać fasolkę mung (okrągłe, zielone ziarenka), która wymaga moczenia co najmniej kilka godzin przed gotowaniem (a najlepiej całą noc) lub wersję mung dal (żółta, drobniejsza, pozbawiona łusek), której nie trzeba moczyć, jedynie bardzo dokładnie wypłukać. Mung Dal gotuje się również szybciej.

**pamiętam, jak babcia gotowała kapustę – razowa skórka była składnikiem obowiązkowym! Nadawała lekko kwaśnego posmaku i „to coś” kapuście Koniecznie spróbujcie, jak jeszcze nie jedliście.

Udostępnij ten przepis

 

Dolma z bakłażana z cytrynowo-miętowym ryżem

Dolma z bakłażana z cytrynowo-miętowym ryżem

Szukacie lekkiego dania, które świetnie sprawdzi się również w formie przekąski? Na majówkowe i letnie spotkania z przyjaciółmi idealne! Zaskoczcie swoich gości (i siebie :)) tymi delikatnymi roladkami z bakłażana z odświeżającym ryżem 🙂 Czym są dolma? To rodzaj „gołąbków”, które możemy przygotować w wersji […]

FIT batoniki LION

FIT batoniki LION

Pyszne, całkowicie naturalne i pozbawione dodatku rafinowanego cukru batoniki to słodka i legalna propozycja nawet dla osób na diecie 🙂 Z pewnością to doskonały wybór „słodkości” dla dzieci (oczywiście tych, bez alergii na orzechy). Dzięki dodatkowi naturalnie słodkich daktyli z masłem migdałowym mamy w smaku […]

Śniadania w amerykańskich hotelach

Śniadania w amerykańskich hotelach

Okres wakacyjny i wyjazdowy przed nami, a więc warto zaplanować wymarzony urlop.

Może ktoś z Was planuje wakacje za Wielką Wodą?

Oprócz zaplanowania trasy podróży, atrakcji, musimy pomyśleć również o noclegach w amerykańskich hotelach lub motelach.

Dzisiaj uchylam rąbka tajemnicy i chcę pokazać Wam, jak zazwyczaj wyglądają hotelowe, amerykańskie śniadania.

Na co możemy liczyć?

Jakie „rarytasy” czekają na nas o poranku, a co może nas rozczarować?

1. ŚNIADANIE NIE ZAWSZE W CENIE

Tak, jak w większości hoteli na świecie, tak również w USA nie zawsze śniadanie wliczone jest w dobę hotelową.

Istnieje natomiast możliwość dopłaty za śniadanie, wówczas możemy skorzystać z porannego bufetu.

Najczęściej taką możliwość oferują nam hotele, a nie motele.

2. HOTEL A MOTEL

Możecie się domyślać, że wraz ze standardem podąża również jakość śniadania.

MOTELE

W większości moteli mamy zapewnioną kawę (COFFEE TO GO), a niektóre oferują również do kawy pojedynczo zapakowane muffiny, ciastka z kawałkami czekolady (Chocolate Chip Cookies) lub cieszące się popularnością Cinnamon Rolls (bułeczki w kształcie „ślimaka” z cynamonem, cukrem i często z lukrem na górze).

W niektórych motelach spotkałam się również z możliwością przygotowania sobie owsianki (jednorazowa saszetka z błyskawicznymi płatkami owsianymi i dodatkami: suszone jabłka i cynamon lub sproszkowany syrop klonowy).

Wystarczy wsypać zawartość do plastikowej miseczki i zalać gorącą wodą, która najczęściej stoi w dużym termosie obok kawy.

Zdarzają się również słodkie, kolorowe płatki śniadaniowe i mleko (w wielkich galonowych, plastikowych butelkach lub w małych kartonikach „na raz”) lub jogurty.

Generalnie w motelach panuje zasada „GRAB N’GO”, czyli weź coś na szybko do jedzenia i ruszaj dalej w drogę.

HOTELE

Tak, jak wspomniałam wcześniej nie każdy hotel ma wliczone w dobę hotelową śniadanie (ale zazwyczaj istnieje możliwość dopłaty).

3. CO ZJEMY NA AMERYKAŃSKIM ŚNIADANIU ?

Na pewno nie jest to śniadanie, które znamy z europejskich standardów 🙂

NIE MA KARTY DAŃ, z której możemy zamówić sobie jajko na miękko, na półtwardo, omlet lub jajecznicę – według gustu i upodobań.

Jeżeli mamy szczęście i trafiliśmy do hotelu, gdzie serwowane są jajka gotowana na twardo (często już obrane) to jesteśmy szczęściarzami 🙂

Najczęściej i to praktycznie w każdym hotelu w wielkim podgrzewanym naczyniu czeka na nas JAJECZNICA Z PŁYNU!

O jajkach z kartonika pisałam we wpisie o NAJDZIWNIEJSZYCH PRODUKTACH ŚNIADANIOWYCH W USA, o których możecie przeczytać TU (klik).

O dziwo, ta jajecznica cieszy się dużą popularnością na hotelowych śniadaniach!

Kiedyś odważyłam się spróbować tego „wynalazku” i chyba domyślacie się jaki miałam odruch 😛

To zdecydowanie nie mój smak!

MINIATUROWE PRODUKTY:

Zazwyczaj nie zobaczymy serów, dżemów w dużych słoikach, porcjowanego masła.

Są za to ich mini odpowiedniki, które każdy sobie może wziąć do śniadania.

Co spotkamy najczęściej?

Serek Philadelfia – uwielbiany przez Amerykanów, jako smarowidło do tostów, bajgli lub „breakfast buiscut” (rodzaj bułeczki śniadaniowej)

Dżemy (a raczej smarowidła) owocowe – najczęściej o smaku truskawkowym, jagodowym lub wieloowocowym

Masło lub margaryna

Masło orzechowe (z orzeszków ziemnych) – nieodłączny element amerykańskich śniadań

Syrop klonowy (a raczej jego imitacja, bo tak naprawdę to cukrowa zawiesina płynu z dodatkiem sztucznego aromatu o smaku i zapachu syropu klonowego lub w wersji „sugar free” mieszanka sztucznych słodzików). – jeśli bufet oferuje możliwość przygotowania gofrów lub pankejków.

PIECZYWO

Na amerykańskim śniadaniu króluje pieczywo tostowe, które tostujemy na chrupko.

Spotkać możemy również „bułeczki” śniadaniowe (Breakfast buiscut) lub okrągłe Bajgle z dziurką.

COŚ MIĘSNEGO

Jak na amerykańskie smaki przystało, na śniadanie musi być chrupiący, wysmażony bekon.

Są także „Breakfast sausage” czyli kotlety z kiełbasy serwowane na ciepło.

Obowiązkowo również znajdziemy ser typu „American Cheese” czyli popularny w Europie ser topiony w plasterkach.

Skoro mamy śniadaniową bułeczkę (która zresztą serwowana jest również w ofercie śniadaniowej w fast foodach), kotlet z kiełbaski, ser i pickle to mamy wszystko, czego potrzeba do zrobienie śniadaniowego hamburgera 🙂

Oczywiście ketchup (w jednorazowych saszetkach lub dużej butelce) również króluje w śniadaniowym bufecie.

WARZYWA….

Bywają rzadkością i naprawdę można policzyć na palcach u ręki hotele, które mogą pochwalić się kilkoma plasterkami pomidora lub zielonego ogórka.

Jeśli warzywa się już pojawią to najczęściej w postaci „pikli (mego octowych ogórków) i plasterków ostrych papryczek Jalapeno (również z zalewy).

COŚ NA SŁODKO

Zawsze w hotelowych lub motelowych śniadaniach znajdziemy coś na słodko!

Zazwyczaj są to muffiny, czekoladowe ciastka (Chocolate Chip Cokkies), amerykańskie pączki (Donuts) lub Cinnamon Rolls.

Bardzo często możemy samodzielnie przygotować sobie gorące GOFRY 🙂

Gofrownica jest ogólnodostępna, a gotowa masa na gofry jest w specjalnym dozowniku.

Wystarczy porcję przelać do plastikowego kubeczka (który stoi obok), wlać na gorącą gofrownicę i po kilku minutach gofry gotowe!

Dodatkami mogą być: płynny syrop o smaku syropu klonowego, miniaturowe dżemiki, a nawet masło orzechowe 🙂

OWOCE

Najczęściej w postaci mieszanki owoców w słodkim syropie, ale również na takich śniadaniach pojawiają się jabłka, banany lub pomarańcze, które można zabrać za sobą.

4. PLASTIKOWO I JEDNORAZOWO

Nie łudźcie się, że śniadanie zjecie na szklanej zastawie, z prawdziwymi metalowymi sztućcami.

Tu standardem są plastikowe talerze, miseczki i sztućce.

Wszystko jednorazowe i łatwe do wyrzucenia do kosza.

Kawa również czeka na nas w plastikowych lub piankowych kubkach, chociaż udało mi się raz w amerykańskim hotelu na śniadaniu wypić kawę z filiżanki i zjeść ze ceramicznego talerza 🙂

A może macie inne doświadczenia hotelowych śniadań w USA?

Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami w komentarzu 🙂

Zielony Quiche ze szparagami na kruchym spodzie (bez laktozy)

Zielony Quiche ze szparagami na kruchym spodzie (bez laktozy)

Dzisiaj specjalny, wiosenny i niezwykle soczysty przepis na pyszny quiche! Idealnie sprawdza się jako posiłek na lunch lub kolację. Zaserwujcie go koniecznie z porcją zielonej sałaty, a pełnie wiosny i zdrowia poczujecie już od pierwszego kęsa 🙂   Tradycja przyrządzania quicha wywodzi się z Francji. […]

MINNESOTA: KRAINA DZIKIEGO RYŻU I TRADYCYJNEJ ZUPY

MINNESOTA: KRAINA DZIKIEGO RYŻU I TRADYCYJNEJ ZUPY

Dzisiaj zabieram Was w podróż do stanu Minnesota i opowiem Wam trochę o dzikim ryżu. Minnesota nazywana również Krainą 10 000 jezior jest niezwykle naturalnym stanem Ameryki Północnej. Położona na północy stanów graniczy z Dakotą Północną i Południową (od zachodu), Wisconsin (wschodnia granica), Iowa (południe) […]

Wielkanoc po amerykańsku

Wielkanoc po amerykańsku

Ciekawi jesteście, jak Amerykanie obchodzą Święta Wielkanocne?

Jakie tradycje i potrawy pojawiają się na ich wielkanocnym stole?

W tym miejscu muszę Was trochę rozczarować, bo…

jak większość świąt za oceanem, tak również Wielkanoc to w zasadzie „święto komercyjne”.

Tuż po Walentynkach, w połowie lutego większą powierzchnię sklepowych półek zajmują czekoladowe zające i owinięte w kolorowe sreberka czekoladowe jajka.

Wszędzie pełno jest jest słodyczy, które mają swoją „limitowaną – wielkanocną wersję” właśnie na ten czas.

Popularne Snickers’y, Twix’y, czy czekoladki Reese’s są w odświętnej, wielkanocnej szacie.

1. Wielkanoc – święto słodyczy i jajek w czekoladzie

Tak jak wspomniałam, Amerykanie uwielbiają słodycze.

Czy dacie wiarę, że Wielkanoc jest drugim (zaraz po Halloween) świętem, na które kupują najwięcej słodyczy?

Jedną z tradycji amerykańskiej Wielkanocy jest strojnie domów w kolorowe jajka (które wiesza się na drzewach lub robi się wieńce na drzwi).

W niedzielny, wielkanocny poranek dzieci szukają ukrytych przez wielkanocnego królika (a tak naprawdę przez rodziców) kolorowych jajek-pisanek.

Zbierają je do koszyczka, a w nagrodę otrzymują oczywiście słodkie prezenty.

2. Easter Bunny – symbol świąt

Kolejnym zaskoczeniem była dla mnie symbolika związana ze świętami.

Na próżno chodziłam i z wielkim uporem szukałam cukrowego baranka, który jest nieodłącznym elementem w koszyczku wielkanocnym.

Jak się domyślacie – w amerykańskich sklepach go nie znalazłam (można za to kupić baranka w sklepach polskich).

Amerykańskim symbolem Wielkanocy jest ZAJĄC (Easter Bunny).

Tradycja wielkanocnego zająca przywędrowała do USA z Niemiec (za pośrednictwem niemieckich imigrantów), a wywodzi się ona jeszcze z czasów pogańskich, kiedy to bogini Eastre (stąd nazwa Easter – Wielkanoc) była czczona za pośrednictwem właśnie zająca.

3. Niedziela Palmowa, a tu brak palmy…

Kolejne poszukiwania przedwielkanocne – palma na Niedzielę Palmową.

Nikt tu o czymś takim nie słyszał, a w sklepach kompletne pustki, nawet kwiaciarnie nie mają w sprzedaży zwykłych, zielonych gałązek, które mogły by posłużyć jako palma.

Kombinowałam też jak by tu „zdobyć” kawałek czegoś zielonego, ale wyobrażacie sobie, że w Minnesocie ciągłe śniegi, brak jakichkolwiek przebłysków wiosny, więc zakończyło się na kompozycji sztucznych kwiatków, które skrzętnie dobierałam w sklepie, aby „ulepić’ chociaż atrapę palmy 🙂

W Niedzielę Palmową byłam jedyną osobą w amerykańskim kościele, która miała palmę (haha).

Ale… miłym zaskoczeniem były dla mnie zielone gałązki przed wejściem do kościoła, które można było wziąć i to właśnie były „palmy”.

Mądry Polak po szkodzie – za rok nie będzie już „polowanie na sklepową palmę” 😀

4. Niedziela Wielkanocna

Amerykanie nie mają w tradycji spożywania śniadania wielkanocnego.

Co prawda, w niektórych kościołach katolickich w sobotę (zazwyczaj rano, w godzinach przed południowych) święcone są pokarmy, ale „święconka” nie ma takiego wymiaru i symboliki związanej z jej spożyciem w niedzielę wielkanocną.

Jak zatem świętują Amerykanie świąteczną niedzielę?

Tak jak już wspomniałam na początku, dzieci szukają ukrytych pisanek (lub jajek), co określane jest jako „Easter Egg Hunt”.

Amerykańskie śniadanie wielkanocne lub brunch (połączenie śniadania z lunchem) najczęściej spożywane jest w restauracjach.

Podobnie zresztą, jak świąteczny obiad.

Amerykanie nie mają w zwyczaju, tak jak Polacy, spędzania kilku dni w kuchni na gotowaniu i przygotowywaniu posiłków 🙂

Oczywiście, nie każda amerykańska rodzina stołuje się w restauracji.

Spotykają się również w gronie rodzinnym oraz znajomych na wspólnym obiedzie.

5. Co króluje na wielkanocnym obiedzie?

Amerykanie uwielbiają „świąteczną szynkę – spiralę” – Spiral Sliced Ham!

Już długo przed Wielkanocą praktycznie w każdym sklepie są wielkie promocje (typu: „kup jedną szynkę, drugą dostaniesz za darmo).

W czym tkwi jej fenomen?

Powiem szczerze, że nie wiem, bo jako „nie-mięsożerca” jej nie próbowałam, ale jest to już gotowy, upieczony produkt gigantycznych rozmiarów (waga przeciętnej szynki to średnio 8 lb = 3,6 kg, ale zdarzają się również takie po 12 lb = 5,6 kg!), którym można obdzielić pokaźne grono głodomorów.

Mimo, że „szynka – spirala” jest już uwędzona i wstępnie poddana obróbce cieplnej, to cała ceremonia polega na kilku godzinnym pieczeniu jej w piekarniku.

Szynka ta jest już do połowy pokrojona w plastry i trakcie pieczenia jeszcze dodatkowo się „otwiera”

Do szynki obowiązkowo podawane są słodkie ziemniaki, ziemniaki w formie „mashed” (puree), gotowane warzywa (najczęściej brukselka, zielona fasolka, zielone szparagi) oraz pszenne bułeczki z masłem.

Oczywiście po świątecznym obiedzie nie możne zabraknąć DESERU.

Najczęściej są to gotowe, kupione ciasta z dekoracjami wielkanocnymi babki, ciasta piaskowe i muffinki marchewkowe.

Amerykańska Wielkanoc trwa tylko 1 dzień (niedziela).

Poniedziałek, jest już dniem pracującym, a wszystkie sklepy „usuwają” dekoracje wielkanocne, aby ustąpić miejsca na słodycze z nadrukami na Dzień Matki (następne w kolejce święto, na którym można zarobić :)).

Mimo całej kolorowej komercji, amerykańskie święta wielkanocne nie mają dla mnie wymiaru duchowego… czego bardzo mi brakuje, mimo starań w zachowaniu tradycji wyniesionej z domu rodzinnego.

Wiosenny pasztet z jajek

Wiosenny pasztet z jajek

Niezwykle delikatny, błyskawiczny pasztet z jajek, pachnący koperkiem, z dodatkiem pieczarek i chrupiących pestek dyni. Zadowoli podniebienie nie tylko wegetarian, ale również mięsożerców. Doskonale wpisuje się w wiosenne menu oraz jako potrawa wielkanocna! Podany z chrzanowym sosem z awokado, smakuje jeszcze lepiej!   Jajeczny pasztet […]


Przejdź do paska narzędzi