ZDROWO I SZCZUPŁO: 8 RAD NA JESIEŃ I ZIMĘ

ZDROWO I SZCZUPŁO: 8 RAD NA JESIEŃ I ZIMĘ

Czy wierzycie, że wraz ze zmianą pór roku nasz jadłospis również powinien się zmieniać?

Czy wyobrażacie sobie w środku mroźnej zimy na śniadanie wypić sok pomarańczowy z lodówki, na lunch zjeść tylko zieloną sałatę, a na kolacje wypić zimny koktajl mleczny?

W krajach tropikalnych jak najbardziej, ale tam gdzie jesień i zima otula nas czapką i wełnianym szalikiem, już nie do końca…

Nasz ciało potrzebuje „ciepła” i energii.

Jak zatem mądrze skomponować swoje jesienno-zimowe posiłki, aby wzmocnić odporność i nie chorować, dostarczyć składników odżywczych oraz nie „obrosnąć w zimowy tłuszczyk”? 🙂

 

Oto 8 Złotych Zasad, które absolutnie wprowadzamy od dzisiaj!

 

  1. CIEPŁA WODA Z CYTRYNĄ NA DZIEŃ DOBRY!

Oczyszcza, pobudza trawienie, wzmacnia odporność.

Jeżeli lubicie miód dodajcie go do ciepłej (nie gorącej) wody.

Miód, działa, jak naturalny antyseptyk.

COŚ EKSTRA: Ciepła woda z miodem, plasterkiem imbiru, cytryną i kurkumą to mój naturalny lek na przeziębienie i infekcje wirusowe!

Popijajcie go, gdy zaczyna was „coś brać”, nie tylko o poranku, ale przez cały dzień.

 

  1. CIEPŁE ŚNIADANIE – absolutny „MUST”!

I od dzisiaj koniec z wymówkami, że rano nie mamy czasu, bo…

Wyjście na głodnego, po kilku łykach czarnej kawy to zbrodnia dla ciała i mózgu, który po nocy krzyczy o zatankowanie paliwa.

Śniadanie o tej porze roku powinno nas rozgrzać i nasycić.

Zimny jogurt, serek, mleko z fit/light płatkami to zdecydowanie nie to!

 

Po pierwsze nabiał wychładza i zwiększa wydzielanie śluzu, a to już pierwszy krok do wyziębienia organizmu i wszelkich infekcji.

 

Po drugie „sklepowe gotowe płatki/muesli śniadaniowe naładowane są cukrem, utwardzonym tłuszczem i sztucznymi dodatkami (barwnikami, aromatami).

Ta z pozoru niewinna i „zdrowa” opcja śniadaniowa to tykająca bomba, po której bardzo szybko poczujemy głód (poziom glukozy we krwi poszybuje do góry, ale równie szybko spadnie) i już po 1-2 godzinach będziemy sięgać po przekąski.

 

COŚ EXTRA: obecnie mamy przeogromny wybór zamienników mleka w postaci roślinnej.

Wybierajmy te o prostym i krótkim składzie, bez dodatku cukru i konserwantów.

Możemy również pokusić się o przygotowania własnego „mleka” roślinnego.

Serki i twarożki zastąpmy tofu (kupujmy organiczne z certyfikatem, bo niestety soja należy do roślin, którą poddaje się modyfikacji genetycznej) lub twarożkami przygotowanymi na bazie orzechów (migdałów, nerkowców), nasion słonecznika.

 

Co w takim razie na jesienno – zimowe śniadania?

Jestem zwolenniczką białkowo-tłuszczowych śniadań, bo dają moc, sycą na długi czas i podkręcają metabolizm.

  • JAJKA w przeróżnej postaci: jajecznica, gotowane na miękko/twardo, omlety na „słono” lub słodko.
  • W opcji wegańskiej super sprawdzi się TOFUCZNICA (KLIK)

 

Pamiętajcie o porcji warzyw: duszone, gotowane, parowane oraz kiszonki świetnie sprawdzą się o tej porze roku. Posypcie je obficie natką pietruszki – prawdziwą bombą witaminy C.

 

  • Dla miłośników śniadań na bazie zbóż  idealnie  sprawdzą się kasze. 

Ugotujcie dzień wcześniej, a rano tylko podgrzejcie, dodajcie garstkę orzechów, nasion lub pestek, ulubiony owoc oraz szczyptę rozgrzewającego cynamonu.

A gdy macie więcej czasu warto pokusić się o pyszne placuszki (z bananem lub jabłkiem) lub gofry z „legalną czekoladą”.

 

Więcej pomysłów i przepisów na śniadania znajdziecie w zakładce O PORANKU

 

  1. PAMIĘTAMY O LUNCHU!

Daje zastrzyk (tzw. „kopa”) i uzupełnia energię po porannym śniadaniu, aby nasz organizm pracował na najwyższych obrotach.

 

Zadbajmy o to, aby przygotowywać własne lunchboxy, a nie ratować się fast foodem, słodką bułką lub czekoladowym batonem w momencie, gdy dopadanie nas głód.

 

Jesienno-zimowe lunche powinny być ciepłe i rozgrzewające.

Warto zainwestować w dobrej jakości termos i porządne pojemniki na żywność, które będą nam służyły przez długi czas.

 

Co w takim razie pokujemy do naszego lunchboxa?

 

ZUPY

Nie dość, że super rozgrzewają, to jeszcze dostarczają mnóstwo witamin, składników mineralnych, białka roślinnego i zdrowych tłuszczów.

Plus to błonnik, który syci na długi czas (co oznacza brak podjadania przed monitorem komputera lub laptopem 😉 )

Jakie zupy polecam?

Koniecznie z dużą ilością warzyw i na bazie roślin strączkowych!

Bo pełno w nich białka, błonnika i cennych składników odżywczych.

Co powiecie na zupę z soczewicy z dodatkiem masła orzechowego i aromatycznych przypraw?

Przepis na zupę z soczewicy znajdziecie TU (KLIK)

 

Zupa-krem z dyni na ostro

Przepis na krem z dyni (KLIK)

 

Pamiętajcie tylko o termosie, a gorącą zupę macie przy sobie cały dzień.

 

KASZE

Sycą na długo, ale nie obciążają przewodu pokarmowego.

Doskonałe źródło błonnika, białka roślinnego.

Wybierajmy kasze bezglutenowe.

Niektóre z nich dodatkowo rozgrzewają i walczą z przeziębieniem.

Tu prym wiodą kasza jaglana, która odkwasza i usuwa zalegający śluz (świetna w okresie przeziębiania) oraz kasza gryczana, która super rozgrzewa wyziębiony organizm.

Warto pokusić się również o dania na bazie komosy ryżowej, pełnej białka i o niskim indeksie glikemiczny.

 

Moimi faworytami na jesienny lunch jest kasza z rozmarynową brukselką z orzechami włoskimi i żurawiną (KLIK) – prawdziwa bomba na rozgrzewkę i wczesny atak wirusów.

 

  1. ZAJADAJMY SIĘ KISZONKAMI I PRODUKTAMI FERMENTOWANYMI!

Kapusta, ogórki, buraki oraz inne kiszone warzywa to samo dobre, ale naszej flory bakteryjnej jelit, a tym samym dla naszej odporności.

Pamiętajmy, że probiotyki znajdziemy również w kimchi, miso (formatowane pasta z soi) oraz kombuchy.

 

  1. CHRUPMY ORZECHY, PESTKI I NASIONA – bogactwo składników mineralnych, zdrowych kwasów tłuszczowych oraz witamin.

Ale, w jak najmniej przetworzonej postaci:

– nie smażone na oleju roślinnym

– bez dodatku soli

– bez dodatku cukru, czyli takich „oblepionych” słodką skorupką 🙂

– najlepiej świeżo wyłuskane z pestek lub łupinek (nie jełczeją i nie tracją tak szybko cennych kwasów tłuszczowych)

Orzechy włoskie – bogactwo omega3, które działają przeciwzalanie

Pestki dyni – pełne cynku – pierwiastka wspierającego i podnoszącego odporność organizmu

Migdały – odkwaszają organizm, dostarczają potężnej dawki witaminy E (nazywanej witaminą młodości).

 

 

  1. NIE ODMAWIAJMY SOBIE SŁODKICH PRZYJEMNOŚCI, ale … tych w zdrowej i lekkiej wersji 🙂

„Szczęśliwy mózg” to szczęśliwe i piękne ciało 🙂

Taką zasadę wyznaję i absolutnie wielokrotnie się ona potwierdziła.

Kto był chociaż raz na diecie pełnej zakazów doskonale wie, że wraz z ograniczeniami samopoczucie ulega drastycznemu pogorszeniu i pojawiają się obsesyjne myśli dotyczące jedzenia.

„Wygłodzony” i pozbawiony kompletnych składników odżywczych organizm domaga się dawki energii, zazwyczaj w znacznie większych ilościach nie normalnie.

Co wtedy robimy?

Nadrabiamy to, czego nie dostarczyliśmy lub wyeliminowaliśmy.

Skutek?

Sięgamy po pełne cukru i utwardzonych tłuszczów słodycze, ciastka i przekąski.

O wiele łatwiej, mądrzej i zdrowiej jest nie odmawiać sobie „słodkich przyjemności”, ale takich, które nie dodadzą centymetrów w talii, a wręcz przeciwnie – podkręcą metabolizm, dzięki czemu mamy szansę na zgubienie niechcianych kilogramów 🙂

Propozycję na SŁODKIE, ZDROWE SŁODYCZE znajdziecie w zakładce NA SŁODKO

 

  1. POSTAWMY NA AKTYWNOŚĆ FIZYCZNĄ, ALE RÓWNIEŻ NA RELAKS

Nie ulega wątpliwości, że umiarkowany wysiłek fizyczny, taki który sprawia nam przyjemność wzmacnia ciało, rozluźnia i daje niezłego powera w postacji wydzielanach przez mózg endorfin.

Jesienią i zimą szczególnie zadbajmy o aktywne spędzanie czasu na świeżym powietrzu.

W ten sposób harujemy organizm, odpowiednio go natleniamy i uodparniamy.

COŚ EKSTRA: zimowa aktywność fizyczna pomoże nam szybciej spalić niechciany tłuszczyk.

 

Nie zapomnijcie również o odpoczynku, błogim relaksie i regenerującym śnie 🙂

 

  1. PAMIĘTAJMY O SUPLEMNTANCJI

Witamina D3 łącznie z witaminą K2-MK7

Witamina C – najlepsza jest ta z naturalnych źródeł (dzika róża, acerola)

Cynk, selen, magnez – wzmacniają odporność i układ immunologiczny.

W postaci naturalnej znajdziemy je w pestkach dyni (cynk), orzechach brazylijskich (selen), zielonych warzywach, ziarnach kakao, migdałach (magnez).

Kwasy tłuszczowe omega 3 – działają przeciwzapalnie (orzechy włoskie, siemię lniane – w postaci świeżo zmielonych ziaren lub tłoczonego na zimno oleju).

– I oczywiście witamina B12 – całorocznie dla wegan.



2 thoughts on “ZDROWO I SZCZUPŁO: 8 RAD NA JESIEŃ I ZIMĘ”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Przejdź do paska narzędzi