Kultowe Michałki w wersji FIT

Kultowe Michałki w wersji FIT

Jedne z wymarzonych cukierków dzieciństwa mojego pokolenia, gdy dostępność produktów, a zwłaszcza słodyczy była znikoma i na wagę złota!

Michałki – czekoladowe cukierasy, były wówczas dobrem luksusowym 🙂

Mimo, że pełno w nich cukru, to nikt się tym nie przejmował, bo ilość sklepowych słodkości była mocno ograniczona, więc okazjonalnie i od święta każdy zajadał się okrzykniętymi teraz „niezdrowymi słodyczami”.

 

Obecnie sytuacja jest odmienna – sklepowe półki pękają w szwach, nie tylko od słodyczy, ale również innych przemysłowych i wyrządzających naszemu organizmowi szkód niż pożytku.

Dlatego, aby wrócić smakiem do lat dzieciństwa, ale z zachowaniem pełnego zdrowia powstały Michałki w wersji FIT!

 

Nie znajdziemy w nich:

! dodatku cukru

! utwardzonych tłuszczów trans

! emulgatorów i sztucznych aromatów

 

To kto ma ochotę na czekoladowego cukierka? 🙂

 

Na ok. 10 cukierków potrzebujemy:

5 łyżek masła orzechowego (najlepiej z kawałkami orzechów)* o temperaturze pokojowej

3 łyżki mąki kokosowej

2 łyżki surowego kakao

2 łyżki czekoladowej odżywki białkowej (opcjonalnie) jak użyłam Vega Chocolate Protein

ok. 4-5 łyżek mleczka kokosowego

1-2 łyżki erytrytolu / stewii lub ksylitolu

1 tabliczka gorzkiej czekolady (najlepszy wybór to 85% kakao) do polania cukierków

*jeżeli używacie masła orzechowego bez kawałków orzechów w środku dodajcie również garstkę drobno posiekanych orzeszków ziemnych

  1. Wszystkie składniki łączymy ze sobą w miseczce (jeżeli masa będzie za gęsta i ciężko będzie uformować kulkę – dodajcie więcej mleczka kokosowego).
  2. Masę przekładamy do prostokątnej mini-blaszki keksówki (blaszka nie może być na duża, bo cukierki wyjdą za cienkie) i wstawiamy na co najmniej godzinę do lodówki.
  3. Rozpuszczamy gorzką czekoladę w kąpieli wodnej, przelewamy do miseczki.
  4. Z masy cukierkowej kroimy małe prostokątne cukierki i każdego obtaczamy w rozpuszczonej czekoladzie.
  5. Cukierki układamy na papierze do pieczenia i pozostawiamy do momentu kiedy czekolada zastygnie na cukierkach (najlepiej pozostawić je w lodówce na kilka godzin).

Uwaga: FIT Michałki znikają błyskawicznie :), ale gdybyście chcieli zachować trochę na później, to przechowywane w lodówce „poleżą” kilka dni.

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Przejdź do paska narzędzi